Sztuczna Inteligencja w IT: Czy Roboty Zjedzą Nam Biurka?

Usługi Informatyczne Wrocław, obsługa firm, wsparcie IT - eBimedia  > Obsługa IT  > Sztuczna Inteligencja w IT: Czy Roboty Zjedzą Nam Biurka?
Sztuczna Inteligencja w Obsłudze informatycznej

Sztuczna Inteligencja w IT: Czy Roboty Zjedzą Nam Biurka?

Kiedy technologie przechodzą na kolejny level, a my w outsourcingu IT mamy coraz więcej do zrobienia, pojawia się Sztuczna Inteligencja (AI). I wiecie co? Dla jednych to wybawienie, dla innych – powód do zmartwień. Pokażemy dziś nieco, jak AI może pomóc przy szeroko pojętej obsłudze informatycznej – szeroko pojętej, nie tylko z perspektywy działów IT czy firm podobnej do naszej. Może przekonasz się też, że mimo obaw wcale nie jest tak strasznie. A w zasadzie to jest całkiem dobrze.

Spis Treści

O co tyle hałasu z tą AI?

Zdarza się nam całkiem często, że w rozmowach ludzie mają już dość tego pojęcia, fakt, tylko rozmawiając o AI można się tym znudzić. Jednak…

Sztuczna Inteligencja to nie tylko hasło-wabik w mediach, to nie tylko ChatGPT a wdrożenie AI w firmie to nie zakup subskrypcji premium tej usługi; to zbiór rozwiązań, które potrafią automatyzować powtarzalne czynności (np. rozpoznawanie faktur czy wyciąganie informacji z dokumentów) i analizować ogromne ilości danych w tempie nieosiągalnym dla człowieka. Przekłada się to na realne oszczędności czasu oraz mniejszą liczbę błędów – szczególnie, gdy na co dzień musisz przetwarzać tysiące plików i maili. Wielką zaletą jest również umiejętność wykrywania i ostrzegania o ewentualnych awariach w systemach IT, co bywa nieocenione w pracy działu helpdesku. Dodatkowo AI pomaga w rozumieniu tekstu i badaniu nastroju użytkowników, pozwalając szybciej reagować, gdy klient jest zdenerwowany lub rozczarowany. W efekcie wszystko to przekłada się na większą wydajność i lepsze relacje z odbiorcami usług – a o to przecież w IT chodzi.

Wnioski mamy takie, że najczęściej o AI źle wypowiadają się osoby, które stawiają ogólny opór przed zmianami, które na określenie ułożenie procesu biznesowego reagują zazwyczaj „u mnie się nie da”. Osoby takie powinny pomyśleć nad swoją arogancją poważniej, bo pokora w tym wypadku nigdy wcześniej nie była warta tak dużo pieniędzy. 

Jak przekonać się do Sztucznej Inteligencji – nieco filozofii

Ponownie powołując się na wiele rozmów na temat AI pewne jest, że dla masy rozmówców AI to kontrowersyjne narzędzia. Warto spojrzeć na to z różnych perspektyw bo im dłużej słuchamy indywidualności, które są przekonane o złu AI tym bardziej jesteśmy przekonani o tym, że jest tam mało faktów czy wiedzy technicznej a przyjętego stanowiska, które jest ochroną przez gwałtownymi zmianami, których, nie da się ukryć, jesteśmy świadkami. 

Korzystasz z komputera? Nie trzeba pytać, korzystasz. Czy odpowiedź na tak postawione pytanie 30 lat temu była by równie oczywista? 
Jak byśmy przenieśli Cię z Twoim komputerem 100 lat w przeszłość pewnie z automatu Twoje środowisko składałoby się z kadry profesorskiej. A jakbyśmy cofnęli się o 500 lat to byś pewnie wylądował na stosie suchego chrustu :).

Prawda jest taka, że obawiamy się nowości a obecne najwyższe modele AI mają często wiedzę profesjonalną lepszą od Twojej cokolwiek byś nie robił… pracowałeś ciężko latami na swoje doświadczenie i wiedzę a teraz w ciągu kilku lat ktoś nam mówi, że może Cię zastąpić coś co jest dostępne w każdym telefonie komórkowym. Nie dziwota, że się tego obawiamy. Pytanie tylko czy tak naprawdę jest, czy AI zabiera nam pracę czy może stać się zwyczajnie przydatnym narzędziem. 

 

  1. Weźmy ekstremalny przykład: malarz zaczyna korzystać ze sztucznej inteligencji. Brzmi źle, nie chcemy żeby tego robił, bo chcemy obraz, który jest rękodziełem. Gdyby malarz zaczął używać AI do malowania byłoby źle ale jak by zaczął używać AI do zwizualizowania nam jego dzieła które jest np. w 10 wariantach obramowań… czy wtedy nadal byłoby to takie złe? 
  2. Inny przykład: Czy prawnik, który korzysta z AI to zły prawnik? Zależy, jeśli AI napisze za niego pismo procesowe a on nawet tego nie sprawdzi to tak, jest to bardzo złe podejście. Ale jeśli zada AI by sprawdził niekonsekwencje np. w odwołaniach punktów umowy czy błędy logiczne w pozwie i zachowa cały czas panowanie nad swoją pracą… to czemu ma nie korzystać z takich narzędzi?

Nie czujesz tego? Może kolejne punkty będą pomocne…

Dlaczego firmy coraz częściej sięgają po AI?

Mamy 3 grupy Klientów, pierwsza kategorycznie odrzuca korzystanie z generatywnych rozwiązań, druga się waha a trzecia nie widzi innej mośliwości nawet jeśli się nie do końca zgadza z takim podejściem. Faktem jest, że Ci którzy wzbraniają się przed AI i tak z niego pośrednio korzystają bo chociażby wydawcy oprogramowania robią to już na porządku dziennym. 

 

Przypadek z życia: codziennie przepisujesz dane z kilkudziesięciu faktur – żmudna, powtarzalna robota

Korzystasz z AI, która robi to za Ciebie w kilkadziesiąt sekund.

Efekt?

  • Zaoszczędzony czas i pieniądze.
  • Mniej błędów (czynnik ludzki).
  • Więcej energii czy ogólnie zasobów na sprawy wymagające kreatywnego myślenia.
  • I praktyczny efekt, jak trzeba tę pracę wykonać innymi osobami w zastępstwie często jest to kłopotliwe (wiedza tajemna)  a jak wiedza jest to trwa to zdecydowanie dłużej. 
 
Eee tam, u mnie robi to księgowość zewnętrzna. Ok i pewnie korzysta z takich rozwiązań ale kosztuje tak jakby to było robione ręcznie. 

 

Według McKinsey Global Institute takie wdrożenia AI w obszarach administracyjno-usługowych mogą poprawić efektywność nawet o 20-30%.

Nie taki diabeł straszny? O co więc się martwimy?

Oczywiście AI nie jest panaceum na wszystko. Są realne obawy związane z:

  • Bezpieczeństwem danych (o tym za chwilę) 
  • Etyką 
  • Niechlujstwem w weryfikowaniu treści
  • Odpowiedzialnością za wygenerowaną zawartość
  • Weryfikowalność wyniku – zaufanie do narzędzia
  • Automatyzacją etatów (pewne stanowiska mogą zostać zredukowane).

Wniosek? Wdrażać z głową, pilnować standardów bezpieczeństwa i szkolić pracowników, żeby nie stali się „ślepo zależni” od algorytmów. „Kolega kazał wskoczyć do ogniska to wskoczyłem”, takie osoby były i będą, a AI w takich rękach nie jest dobrym pomysłem. Jednak w rękach kogoś myślącego te narzędzia mogą stanowić nieocenioną pomoc. Jak z zagrożeniami sobie radzić? Czytaj dalej.

Jak w eBimedia, patrzymy na temat AI?

Żeby nie było, my sami w eBimedia codziennie zmagamy się z różnymi problemami z wykorzystaniem AI. Narzędzia są tak łatwo dostępne a oczekiwania Klientów rosną, że trudno by nasz zespół od obsługi  informatycznej nie korzystał z AI. Z resztą nikt nikogo nie ma zamiaru u nas powstrzymywać. Co jednak ważne to to, że zwracać należy uwagę 

  1. Zabezpieczenie danych
    1. Używamy sprawdzonych, solidnych usługodawców (przetwarzających dane w Europejskiej Grupie Gospodarczej).
    2. Nic poufnego nie wrzucamy do otwartych, publicznych modeli.
    3. Przetwarzanie danych poufnych zostawiamy modelom lokalnym. Wolne i bardzo zasobożerne ale bezpieczne. Szczęśliwie nie mamy dużych potrzeb do przetwarzania danych 
  2. Zakaz dotrenowywania modeli
    1. Nie chcemy, by dane naszych klientów służyły do „uszlachetniania” algorytmów więc działamy z usługami gdzie można nad tym panować.
  3. Dobór modeli i narzędzi
    1. Nie korzystamy z modeli chińskich i niszowych, których pochodzenie nie jest przejrzyste. Nawet jeśli twórcy np. DeepSeek R1 gwarantują bezpieczeństwo danych nie zalecamy korzystania z takich rozwiązań.
    2. Modele wyspecjalizowane tylko na zaufanych platformach typu Amazon Web Services czy Microsoft Azure. Mamy tu na myśli modele np. do rozpoznawania dokumentów/ faktur za pomocą sztucznej inteligencji czy modele służące do transkrypcji.
  4. Agent AI a model AI
    1. Model – to taki „mózg” AI (np. o1, o3, Ilama, Gemini).
    2. Agent AI – to cały ekosystem czy narzędzie (np. ChatGPT), który korzysta z modelu, integruje wtyczki i potrafi realizować konkretne zadania, jak chociażby generowanie treści czy analizę dokumentów.
  5. Ciągłe testowanie i poznawanie
    1. Sprawdzamy różne opcje, np. ChatGPT, Google Gemini, czy inne modele znajdujące się na stronie Artificial Analysis,
    2. Śledzimy nowe usługi na Azure czy AWS. 
  6. Etyka, odpowiedzialność za generowane treści, niechlujstwo przy weryfikacji itp. to obawy które nie są nam obce ale zwyczajnie podejście do tych spraw propagujemy na poziomie organizacyjnym i oceniamy tak jak każdy inny aspekt ważny przy świadczeniu chociażby Wsparcia IT. Zwykle jak ktoś jest odpowiedzialny to odpowiedzialnie korzysta tak samo choćby z czajnika bezprzewodowego i narzędzi AI. Mimo tego zachęcamy do napisania swoich wewnętrznych instrukcji i regulacji. My tak robimy, dzięki czemu można się zawsze do nich odnieść, wrócić do materiałów. 
  7. Automatyzacja etatów przez AI, nas to w prawdzie nie dotyka, ale obawy takie dotykają naszych klientów. Z tego co widzimy, wdrożenie usprawnień powoduje powstanie luki, która nie powoduje zmniejszenie zatrudnienia ale zwiększenie realizacji pomysłów, na które wcześniej nie było czasu. Firma staje się wydajniejsza i bardziej innowacyjna. Tutaj raczej obawy mamy dla przypadku kiedy ktoś z AI nie chce korzystać, rosnący dług technologiczny spowoduje, że i tak będzie zmuszony do wdrożeń ale wtedy to już będzie gonienie rynku a nie innowacja. 

Co z tym Copilotem od Microsoftu?

Jak korzystasz z Microsoft 365 to pewnie słyszałeś o Microsoft Copilot, który miał być game-changerem, ale na razie to bardziej „zapowiedź” niż realna rewolucja. I to droga zapowiedź. 

  • Jego cena jest stosunkowo wysoka.
  • Możliwości – w porównaniu z konkurencją – zdecydowanie nie powalają.
  • Językowo sztuczny i bardzo nieprecyzyjny. Technicznie jako Agent AI dla nas nie do zaakceptowania.

 

Oczywiście, Microsoft stale rozwija Copilota, więc za rok czy dwa sytuacja może wyglądać inaczej. Dla firm korzystających z Microsoft 365 zdecydowanie narzędzie może zwiększyć wydajność i poprawić np. łatwość wykonywania zestawień informacji. Aktualnie traktujemy go raczej jako ciekawostkę niż narzędzie godne uwagi.

Próbowałem korzystać z AI ale to nie dla mnie…

Czyli się zraziłeś, obraziłeś i już nie będziesz korzystał? Ok, szanujemy 🙂 Ale… 

  1. Czy jak Google nie zwróci Ci dobrych wyników za 1 razem to robisz tak samo?
  2. Modele sztucznej inteligencji są cały czas poprawiane jak również agenty AI (o nich pewnie jeszcze napiszemy).
  3. Jeśli zraziłeś się rok temu to spróbuj jeszcze raz.
  4. Sztuczna Inteligencja to nie tylko ChatGPT. Modeli jest wiele, nie są to tylko modele LLM (językowe), są modele wyspecjalizowane jak np. Microsoft Document Intelligence, z którego korzystamy głównie przy wdrożeniach rozpoznawania faktur za pomocą sztycznej inteligencji.

Koszty wdrożenia AI w firmie

Trudno znaleźć jednoznaczną odpowiedź. Warto nie skupiać się na kosztach ale na zyskach. Polecamy zacząć od spisania glównych procesów biznesowych i gdzie pracownicy najwięcej poświęcają czasu. Potem określ ich powtarzalność. Z takiej listy powinno dać wyciągnąć się wnioski jakie zadania są najbardziej absorbujące a jakie najbardziej powtarzalne. Jeśli to są schematyczne działania to możliwe, że wystarczy zwykła automatyzacja, jeśli jest to schemat z dużą ilością wyjątków lub dużym wpływem czynnika ludzkiego to AI sprawdza się w takich przypadkach idealnie.

Dla uzyskania konkretnych wartości wykonajmy prostą analizę:

  1. Chcemy wdrożyć rozpoznawanie faktur za pomocą sztucznej inteligencji. 
  2. Mamy punkt gdzie faktury trafiają np. e-mail lub Sharepoint, Google Drive. 
  3. Dane z faktury chcemy żeby zostały przeniesione do programu księgowego. Program księgowy nie ma API ale ma mozliwość zaimportowania zestawienia w formacie Excel. 
  4. Załóżmy że faktur i rachunków jest kilka tysięcy na miesiąc. 
  5. Koszt usług przy takim wolumenie w ekosystemie Microsoft Azure nie powinien przekroczyć 200 zł. A wdrożenie rozwiązania 10.000 zł (jednorazowo). 
  6. Kwotowo wiele firm może ocenić, że to sporo, jednak zakładając, że każdą fakturę przepisując ręcznie przetworzymy w ciągu 5 min to dla 3000 pozycji mamy 15000 minut co daje 250h. Biorąc pod uwagę, że nikt na świecie nie jest w stanie robić tej czynności cały czas 8h/dziennie, a ludzie też biorą urlopy, chorują itp. to to są dwa etaty na miesiąc niezwykle nudnej pracy. Do tego trzeba doliczyć błędy ludzkie, a w procesie zautomatyzowanym trzeba być też świadomym, że łatwo dorobić np. obsługę opisów faktur, akceptacji, może powiadomień, sumowaniu kosztów, raporowania itp. 
 
Oceńcie sami.

Praktyczne zastosowania AI w IT: Co naprawdę robi robotę?

Oto gdzie AI w IT lśni z naszej perspektywy:

Przetwarzanie nieustrukturyzowanych danych (np. e-maile, notatki głosowe, PDF-y).

Podsumowywanie rozmów telefonicznych: Koniec z mozolnym odsłuchiwaniem godzinnych nagrań.

Badanie sentymentu: Natychmiastowa informacja, czy klient pisze z pretensjami czy w pozytywnym tonie. Badanie sentymentu również na poziomie pojednynczych zdań. Np. jak rozmowa się zaczęła i jak zakończyła. 

Budowanie baz wiedzy czy agentów AI: AI sama wyciąga kluczowe informacje, tworząc bazę wiedzy lub pozwala na odpytywanie bazy wiedzy na zasadzie prowadzonej konwersacji. 

Odczytywanie faktur:  faktury? Może już nie musisz – AI zrobi to za Ciebie.

 

 

Chcesz więcej? Zapraszamy do bezpłatnej konsultacji

Podsumowanie – AI to przyjaciel czy wróg?

Sztuczna Inteligencja w połączeniu z automatyzacją procesów biznesowych to świetny wspólnik w codziennej pracy IT: pomaga, odciąża z nudnych zadań i analizuje dane w tempie błyskawicy. Nie zwalnia nas jednak z odpowiedzialności – to człowiek musi wszystko sprawdzić, zweryfikować i zadbać o etyczne standardy.

Jeśli chcesz wiedzieć więcej o tym, jak AI może usprawnić działanie Twojej firmy, zapraszamy do kontaktu z nami. Pokażemy, jak łączymy ludzką kreatywność z możliwościami AI, by dawać klientom lepszą obsługę i realnie skracać czas wykonywania działań. AI też wspiera nas w zadaniach, które do tej pory nie nadawały się do autoamtyzacji bo stworzenie wielu wyjątówków było zbyt drogie. Teraz mamy nowe rozdanie i nie mamy zamiaru z tej okazji nie skorzystać. Do czego również i Was, Drodzy Czytelnicy zachęcamy!